Zakończył się przetarg na wyłonienie wykonawcy drogi na Zamłyniu. Droga będzie miała długość 620 m i zakończy się koło państwa Góralów. Jezdnia będzie szerokości 3,5 m a pobocza 0,75 m. Na długości 174 m będzie odwodnienie liniowe (korytka), a do każdej posesji zrobione zjazdy. Termin zakończenia robót to koniec czerwca tego roku. Poniżej szczegółowe plany wykonania.
Archiwa tagu: bezpieczeństwo
JAK SEGREGOWAĆ?
PIENIĄDZE NA DROGĘ W SOŁECTWIE – ZAMŁYNIE
Cytuję informację z UMiG w Staszowie:
Źródło: staszow.pl
„2 marca, burmistrz Staszowa Leszek Kopeć odebrał z rąk wojewody świętokrzyskiego Agaty Wojtyszek promesę na kwotę 225 tys. zł. Pieniądze przyznało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach podziału środków na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.
Pieniądze przeznaczone będą na przebudowę drogi gminnej nr 003847T w Wiązownicy Kolonii nr 3. Remont przeprowadzony będzie na odcinku od km 0+000 do 0+620 km tj. na długości 620 m.
Pozyskane pieniądze pokryją 80% kosztów przedsięwzięcia, pozostałe 20% dołoży Gmina Staszów.
Jestem zadowolony, że udało się pozyskać te pięniądze, bez których realizacja przedmiotowego zadania byłaby niemożliwa. Mam pewność, że przeprowadzony remont drogi ułatwi życie korzystającym z niej mieszkańcom oraz poprawi bezpieczeństwo w komunikacji drogowej, w tej części Gminy Staszów. Inwestycję planujemy zakończyć do 30 czerwca – mówi burmistrz Staszowa Leszek Kopeć. ”
Droga gminna nr 003847T, to droga prowadząca na Zamłynie. Mamy nadzieję, że początkiem wakacji mieszkańcy będą mogli cieszyć się nową drogą.
POŻAR DOMU – RODZINA W POTRZEBIE
Długo nic nie wpisywałem, bo czas pracy szalonej pochłonął mnie nieco. Jednakże licho też nie próżnowało w naszej okolicy. Kilka dni temu na pograniczu Wiązownicy-Kolonii i Bukowej spłonął dach domu. Rodzina tam mieszkająca znalazła się w wielkiej potrzebie i potrzebuje naszego wsparcia. Każda złotówka jest ważna. Sprawmy aby zbliżające się święta mogły być radosnym wydarzeniem w odbudowanym domu.Wierzę w ludzi dobrej woli i bardzo proszę o pomoc, która jest bardzo prosta. Wystarczy wejść na tą stronę: „Pomoc w pożarze naszego domu„ i wpłacić dowolną kwotę. Kilkadziesiąt czy kilkaset złotych dla nas może być niewielkim kosztem, natomiast, gdy takich osób będą setki, łatwo osiągniemy zamierzony cel. Poniżej apel organizatorki zbiórki:
„Witam Ja i moja rodzina zwracamy się do ludzi dobrej woli i chętnych niesienia pomoc i wsparcie finansowe umożliwiające jak najszybszą budowę spalonego naszego domu. Każda niesiona pomoc kilku złotowa zniweluje skutki i zniszczenia spowodowane pożarem. Straciliśmy prawie cały dom o który Nasza Mama wychowując nas sama ósemkę dzieci zabiegała całe swoje życie abyśmy mieli dach nad głową. Dom nie był i nie jest ubezpieczony byliśmy w trakcie jego remontu i połowa domu była tylko wyremontowana.Potrzebujemy pieniążków na nowy dach jego konstrukcję,okna i strat które wewnątrz domu pożar wyrządził m.in przy gaszeniu ognia zostały zalane pomieszczenia :pokoje kuchnia straty są szacowane na 30 tysięcy samo poddasze nie wspominając o wnętrzu domu w tej chwili nie ma szans aby ktoś z nas tam przebywał. Są też malutkie dzieci od 2-5 latek potrzebujemy pomocy myślę i jesteśmy takiej myśli że dzięki wam zaczniemy na nowo swoje życie w naszym wyremontowanym Domu.Bóg zapłać”


PRAWIE 4000 ZŁ W 5 GODZIN. NAJLEPSI W POWIECIE!
W niedzielę podczas 25 Finału WOŚP dzięki zaangażowaniu wolontariuszy z Zespołu Szkół w Czajkowie mieszkańcy naszej wsi, jak i całej parafii mieli okazję wesprzeć zbiórkę przeznaczoną na ratowanie życia i zdrowia dzieci na oddziałach pediatrycznych oraz na zapewnienie godnej opieki medycznej seniorów.
Na uwagę zasługuje fakt, iż Wiktoria Mysłek zajęła drugie miejsce w powiecie wśród wolontariuszy i brakowało jej nieco ponad 200 złotych aby uzyskać najlepszy wynik. Mało tego, trzecie miejsce zajęła Julia Sierant, która kwestowała pod wiązownickim kościołem. Brawo wolontariuszki i brawo parafianie z Wiśniowej i Wiązownicy. JESTEŚCIE NAJLEPSI W POWIECIE!!
Już po raz piąty uczniowie z gimnazjum brali udział w Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Szkoła współpracuje od samego początku ze Sztabem WOŚP w Osieku, gdzie zebrano w tym roku 13591,99 zł, w tym z licytacji, którą miałem przyjemność prowadzić 2611 zł. Z tego miejsca składam podziękowania dla wszystkich darczyńców.
Pierwsza grupa w składzie: Wiktoria Mysłek, Karolina Hawryszko, Gabriela Sołtysiak, Dominika Nowak pod opieką p. Małgorzaty Seremak kwestowała przy kościele w Wiśniowej w godzinach 7.30 – 8.00 oraz 9.40 – 12.10 i przy kaplicy w Czajkowie Północnym w godzinach 8.10 – 9.30.
Natomiast grupa druga w składzie: Julia Sierant, Paulina Szczepańska, Ewelina Ozdoba, Maja Mazgaj pod opieką p. Elżbiety Goleń kwestowała przy kościele w Wiązownicy Kolonii w godzinach 7.40 – 13.20.
Pierwsza grupa zebrała 1941,62zł.
Druga grupa zebrała 1841,78zł.
Razem wolontariusze zebrali 3783,40 zł.
Źródło: ZS w Czajkowie i Echo Dnia
WOŚP W SOŁECTWIE

Jutro 25 Finał WOŚP. Od 18 lat działam w Orkiestrze, na początku jako student/wolontariusz, a od 2014 roku prowadzę licytację w osieckim Sztabie. Dzięki pomocy i zaangażowaniu wielu osób rokrocznie zbieramy wiele pieniędzy dla potrzebujących. W tym roku moja córka Blanka skorzystała z zasobów WOŚP biorąc udział w badaniu słuchu. Takich dzieci są setki tysięcy. DZIĘKUJEMY!
Jutro kolejny Finał i zapraszam do Osieka gdzie prowadzę licytację. Zaczynamy o 16.00. Wcześniej, dzięki Zespół Szkół w Czajkowie będzie można wesprzeć Orkiestrę wrzucając do puszki pod kościołem parafialnym w Wiązownicy Kolonii. Do zobaczenia jutro!
PTASIA GRYPA – APEL POWIATOWEGO LEKARZA WETERYNARII
PTASIA GRYPA W REGIONIE
KULTURA SPOŻYWANIA
Minął świąteczny czas podczas, którego często spotykaliśmy się w gronie rodziny i znajomych. Było wiele okazji do wspólnego świętowania i jestem przekonany, że zdecydowana większość tych imprez nie pozostawiała takiego śladu jak spotkanie młodzieży (i ludzi dorosłych) w sołeckiej altanie przy placu zabaw.
Kilka godzin przed pasterką dwa samochody osobowe zaparkowały na parkingu przy placu, a pod altaną kilkanaście osób cieszyło się z przyjścia Pana na świat. Efekty tej radości były widoczne przez kolejne dni świąt, dzięki czemu parafianie, jak i przyjezdni goście mogli podziwiać lokalną kulturę spożywania.
Smutne jest to, iż byli to w przeważającej części mieszkańcy naszej wsi ( z kilkoma rozmawiałem) którzy za nic mają sprzątanie po sobie. Problem ten jest nagminny i zupełnie nie rozumiem mechanizmu takiego zachowania. Tym bardziej, że kosz był oddalony o 10 metrów. Być może to dużo biorąc po uwagę stan upojenia, ale wystarczyło zebrać śmieci do kupy i pozostawić w reklamówce. Wyglądałoby to zupełnie inaczej niż porankiem pierwszego dnia Bożego Narodzenia.
Pewnie sprawcy tego czynu nie będę tego czytali, ale mam nadzieję, że dzięki Facebookowi dotrze do nich ta informacja i następnym razem uszanują nasza wspólną własność i wizerunek domu, w którym żyjemy. Domu, którym jest nasza wioska.


















