Już po raz trzeci Marsz Szlakiem Powstania Styczniowego skupia miłośników historii i aktywnego świętowania. Po raz drugi marsz rusza z Wiązownicy-Kolonii, a Stowarzyszenie Dolina Kacanki jest współorganizatorem. Pierwszy Marsz Szlakiem Powstania Styczniowego odbył się z inicjatywy samorządów rytwiańskiego i staszowskiego 31 stycznia 2015 r w 152 rocznicę tych wydarzeń. Jego trasa (około 8 km) przebiegała spod kościoła św. Bartłomieja w Staszowie przez lasy golejowskie d
o Rytwian. Szczególnym punktem Marszu był Apel Poległych przy mogile powstańczej w lesie przy drodze Strzegom-Rytwiany. Meta Marszu zlokalizowana została w parku przy ruinach zamku w Rytwianach. Inspiracją do Marszu jest ponad wszystko zwycięska bitwa oddziałów Langiewicza pod Staszowem w dniu 17 lutego 1863 roku.
Marsz rozpoczął się od zbiórki w Pałacu Dzięki, gdzie zebranych gości powitali główni organizatorzy, czyli przedstawiciele władz samorządowych gminy Staszów , burmistrz Leszek Kopeć oraz zastępca burmistrza Ewa Kondek, i gminy Rytwiany, wójt Grzegorz Forkasiewicz z przewodniczącym Rady Gminy Jerzym Gwizdowskim. Następnie pa
n Paweł Ciepiela z grupy rekonstrukcyjnej działającej przy Staszowskim Ośrodku Kultury wprowadził zebranych w historię bitwy oraz pokazał typowe uzbrojenie powstańcze. Na koniec ks. Wiesław Opiat, proboszcz parafii p.w. św. Michała Archanioła w Wiązownicy-Kolonii pobłogosławił zebranych życząc zebranym dużo sił w pokonywaniu trasy. Marsz prowadzili młodzi strzelcy z grupy historyczno-patriotycznej działającej w rytwiańskim domu kultury oraz członkowie PTTK Odział Staszów.
Współorganizatorami marszu byli także: Gminne Centrum Kultury, Sportu i Informacji Turystycznej w Rytwianach, Staszowski Ośrodek Kultury, Gminna Biblioteka Publiczna w Rytwianach, Koło Grodzkie PTTK w Staszowie, Polskie Drużyny Strzeleckie, Pałac Dzięki Aleksander Pietrow i Stowarzyszenie Dolina Kacanki.




W sobotę po raz pierwszy od prawie 10 lat odbyła się lekcja w starej, drewnianej szkole. Nie były to typowe szkolne zajęcia, a wyjątkowa lekcja historii. Kilkoro uczniów ze świetlicy Jutrzenka zasiadło w blisko stuletnich ławkach i poznało tajniki pisania gęsim piórem i używania stalówki oraz atramentu. Zajęcia te spotkały się z dużym zainteresowaniem, choć w ostatnich promieniach słońca i nikłym świetle lamp naftowych pisanie nie było łatwe. Dzieci kończyły żywą lekcję historii z dużym zadowoleniem i chęcią na kolejne spotkanie. Zanim jednak doszło do tej historycznej chwili kilkoro aktywistów z Wiązownicy-Kolonii doprowadziło do powstania tego wyjątkowego miejsca. Retro klasa znajduję się w drewnianym budynku byłej szkoły, który został zbudowany w 1909 roku. Przetrwał dwie wojny, czasy komunistyczne i jeśli nie zostaną podjęte radykalne kroki w celu zabezpieczenia dachu, budynek ten może w ciągu kilku lat zniknąć z powierzchni ziemi. Retro klasa wyposażona jest w kilkanaście ławek z pierwszej połowy XX wieku, starą tablicę, biurko i fotel wieloletniego kierownika tej placówki. W tej wyjątkowej na skalę regionu klasie znajduje się wiele pomocy naukowych i plansz, które pamiętają czasy Piłsudskiego, Bieruta, Gomułki czy Gierka. Nie brakuje też rekwizytów z lat 80 ubiegłego wieku. Przygotowanie sali, malowanie, czyszczenie i zabezpieczanie ławek, zdobywanie starych zdjęć kosztowało wiele trudu, ale efekt końcowy był warty tych starań.
Na oficjalnym otwarciu Retro klasy pojawili się byli uczniowie (lat ponad 80), nauczyciele, dyrekcja, rodzice. Powróciły dawne wspomnienia, sentymenty i otaczający zmrok oświetlony kilkoma lampami naftowymi wypełnił się magiczna chwilą. Na moment uczestnicy przenieśli się do początku XX wieku i na chwilę zapomnieli o zgiełku otaczającego ich świata. Dzięki pokazowi starych zdjęć wielu uczestników przypomniało sobie swoich kolegów i koleżanek ze szkolnych ław.























